Agnieszka Kozłowska-Rajewicz jest posłanką PO z okręgu 39 Poznań i powiat poznański
Blog > Komentarze do wpisu

Jak uczyć romskie dzieci?

Wczoraj cały dzień spędziłam w Krakowie – odbywała się tam konferencja prezentująca raport z badań psychologów oraz organizacji romskich na temat zjawiska nadreprezentacji romskich uczniów w szkołach specjalnych. Przy okazji odwiedziłam krakowskie studio TVN24 – byłam gościem poranka w związku ze spekulacjami prasowymi na temat składu nowego rządu.

Konferencja była raczej kameralna – grono badaczy, przedstawiciele stowarzyszeń romskich, trochę samorządowej i rządowej władzy, kilku nauczycieli. Sami pasjonaci i znawcy tematu. Było konkretnie i trochę emocjonalnie, bo temat trudny.

Wyniki badań nie pozostawiają wątpliwości: odsetek dzieci romskich trafiających do szkół specjalnych jest znacznie wyższy niż w populacji polskiej, a połowa z nich spokojnie mogłaby się uczyć w szkole masowej, bo badania przeprowadzone testem Ravena wykazują normę. Jest też jasne, że większość romskich dzieci słabo mówi po polsku, zna język jedynie biernie. Co prawda, romskim uczniom często oferuje się dodatkowe lekcje polskiego, ale co z tego, jeśli to nie są lekcje nauki polskiego jako drugiego (obcego) języka, tylko powtórki ze zwykłych lekcji polskiego z programu, które niewiele dają. A bez języka nie tylko testy w poradni, ale wszystkie inne teksty są niezrozumiałe, źle wypełniane, a szkoła szybko staje się miejscem nieuchronnych niepowodzeń i przymusu.

Zobacz moja interpelacje do MEN i odpowiedź w tej sprawie

Szybko staje się oczywiste, że polska szkoła nie jest przygotowana na włączanie do systemu uczniów z innej kultury. Notuję podstawowe wnioski:  - wprowadzić do programów kształcenia pedagogów i psychologów zagadnienia dwukulturowości i praw mniejszości etnicznych; sprawdzić możliwość dofinansowania studiów podyplomowych o kulturze romskiej dla nauczycieli i szkolnych psychologów; doprecyzować przepisy dotyczące nauki języka polskiego - musi być nauczany jak język obcy jeśli ma przynieść efekty. 

Najbardziej wciskający w fotel jest wątek szkół specjalnych. Romskie dzieci tam lądują, bo wszyscy chcą dobrze. Orzeczenie z poradni to w praktyce stały zasiłek dla rodziny, często jedyne źródłó utrzymania; większa subwencja dla samorządu; no i poczucie bezpieczeństwa od szkolnej agresji dla dzieci. Tylko w efekcie rośnie kolejne pokolenie bez kwalifikacji zawodowych i szans na lepsze życie. Jak przerwać błędne koło?

piątek, 28 października 2011, rajew33